
Na fizyce by艂 wzgl臋dny spok贸j... Quara robi艂a grafitti, a Yuki "pilnie si臋 uczy艂a". Na historii siad艂y w osobnych 艂awkach (co u nich jest nie spotykane) i zdradza艂y si臋 nawzajem ze 艣cian膮 (tak. Gwa艂ci艂y 艣cian臋. Biedna 艣ciana). Na matematyce Quara przenios艂a si臋 do Yuki, u偶y艂a telefonu jako lusterka, obejrza艂a swojego kucyka i stwierdzi艂a (cytuj臋):
- Ale mi stoi...
Oczywi艣cie ja i Yuki parskn臋艂y艣my 艣miechem. Wi臋c sami widzicie, 偶e przebywanie w pewnym towarzystwie baaardzo szkodzi. Dla mnie ju偶 nie ma ratunku, ale was ostrzegam: TE POJEBY TO KLINICZNY PRZYPADEK NISZCZENIA 呕YCIA KA呕DEJ NAPOTKANEJ OSOBIE!!! P贸藕niej Yuki dosta艂a ataku uroczo艣ci, bo gada艂a co o bokach, a ja powiedzia艂am:
- Naboki.
No i Yuki zosta艂a poch艂oni臋ta przez t臋cz臋, jednoro偶ce i magiczne gwiazdki. P贸藕niej by艂 angielski, na kt贸rym si臋 nic nie dzia艂o, bo by艂 sprawdzian (dosta艂am pierwsz膮 w 偶yciu pi膮tk臋 z angielskiego na co Yuki nazwa艂a mnie encyklopedi膮, a Quara s艂ownikiem). Na polskim siedzia艂y podejrzanie cicho i zajmowa艂y si臋... czym艣 (mo偶liwe, 偶e Yuki rysowa艂a b膮d藕 czyta艂a BillDipa). Teraz trwa drugi ju偶 w-f, a ja i Yuki nie 膰wiczymy. W przerwie pomi臋dzy jednym w-f'em, a drugim Quara przytula艂a si臋 do r臋ki Mary艣, a Yuki mia艂a to g艂臋boko i szeroko.
Tak wi臋c, podsumowuj膮c... to by艂 ca艂kiem NORMALNY dzie艅. Tak, dla mnie taki dzie艅 jest ca艂kowicie normalny i spokojny. Przyzwyczajenie do takich sytuacji robi cuda.
Wi臋c cieplutko 偶egnam wszystkich, kt贸rym uda艂o si臋 dotrwa膰 do ko艅ca.
Brak komentarzy:
Prze艣lij komentarz